Bakalie są nie tylko idealnym zamiennikiem słodyczy, ale również bogatą w cenne wartości odżywcze przekąską. Niestety, producenci szukający sposobów na zminimalizowanie kosztów produkcji często zmieniają skład produktów. I chociaż wszechobecnie mówi się o zdrowości bakalii, rzeczywistość bywa często zupełnie inna.

Trujące rodzynki

Produkcja masowa oraz szukanie ciągłej oszczędności zmusza nas do czytania składów każdego kupowanego produktu. W ten sposób unikniemy kupowania wyrobów zawierających duże ilości niezdrowych konserwantów i polepszaczy smaków. Niestety, również bakalie nie są już tak wartościowe jak kiedyś. Przynajmniej, niektóre rodzaje.

Na łamach czeskiego magazynu „dTest” ukazał się artykuł, informujący o skażeniu niektórych odmian rodzynek. W ich składzie znalazła się ochratokstyna A, czyli trucizna odporna na wysokie temperatury. Przeprowadzone badania udowodniły jej rakotwórcze działanie, prawdopodobieństwo choroby Alzcheimera czy Parkinsona oraz zły wpływ na układ immunologiczny. Do tej pory najczęściej pojawiała się w kawie, obecnie wykryto ją również w rodzynkach.

Uważaj na skład produktu

Pamiętaj, że chociaż czasami bywa to czasochłonne, ważne jest czytanie etykiet produktów. Kilka chwil poświęconych na zapoznanie się z zawartością wyrobu pozwoli Ci uniknąć szkodliwych składników i wpłynie znacząco na Twoją sylwetkę zdrowie.

Kupując bakalie, podobnie jak w innych przypadkach, zwracaj uwagę na skład produktu. Sprawdzi się tu prosta zasada – im mniej składników, zwłaszcza obco brzmiących, tym lepiej! Bakalie mogą zawierać śladowe ilości konserwantów, które mogą być groźne zwłaszcza dla dzieci. Do najbardziej niebezpiecznych należą:

  • Syrop glukozowo-fruktozowy – prawdziwa zmora dla ludzi odchudzających się. Jest tańszym zamiennikiem cukru. Niestety, przez swoje uzależniające działanie, powoduje zaburzenia odczuwania głodu i sytości. W efekcie, po spożyciu mamy złudne uczucie najedzenia, a po chwili znów mamy ochotę na coś słodkiego. W dużej mierze odpowiada za otyłość, cukrzycę typu 2 oraz kłopoty z jelitami. Staraj się więc kupować bakalie nie zawierające cukru. Są same w sobie naturalnym słodzikiem.
  • Konserwant E220 lub E-220 – może również występować pod nazwą dwutlenek siarki lub bezwodnik kwasu siarkowego. Jeżeli kupujesz bakalie, pamiętaj by wybrać te, w których nie występują siarczany. Mogą powodować bóle głowy, nudności, problemy z oddychaniem a na dodatek, długotrwałe stosowanie obniża odporność.
  • Konserwant E202 – czyli sorbian potasu, występuje rzadko, ale mimo wszystko należy się go wystrzegać. Może powodować podrażnienia skóry i reakcje alergiczne.
  • Olej mineralny – producenci spryskują nim bakalie aby uniknąć sklejania oraz nadać owocom połysk. Niemniej jednak utrudnia wchłanianie witamin i składników mineralnych.

Kupuj rozsądnie

Bakalie to bardzo cenny produkt, zwłaszcza w diecie dziecka. Podczas kupowania, musisz zwrócić również na szereg różnych czynników. Dzięki temu zyskasz pewność, że nabyty produkt jest pełnowartościowy i zapewni Twojemu organizmowi cenne substancje odżywcze.

Wybieraj bakalie w przeźroczystych opakowaniach. Morele zawierające siarczany będą miały ciemniejszy kolor. Sprawdź również termin ważności i porównaj z datą wyprodukowania. Im krótszy termin, tym mniej nafaszerowane bakalie. Konserwanty powodują, większą odporność na warunki przechowywania, dlatego kupuj te, które przetrzymywane są w chłodnym miejscu. Bakalie są naturalnym słodzikiem potraw, dlatego nie ma sensu kupować tych z dodatkową ilością cukru, a zwłaszcza syropu glukozowo-fruktozowego.  

Warto również przejrzeć oferty sklepów sprzedających zdrową żywność. Dobry sklep z bakaliami to taki, który ma na swoich półkach towary produkowane ekologicznie. Dzięki temu zyskasz pewność, że produkt spełni swoje zadanie i dostarczy Twojemu organizmowi wartościowych składników.

źródło zdjęcia: freepik.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here